DAWNO, DAWNO TEMU…

W 2009 grupa branżowych weteranów połączyła siły i założyła 11 bit studios. Przed wyruszeniem w drogę zebrali drużynę, a po roku narodziło się nasze pierwsze dziecko – Anomaly Warzone Earth. Gra szybko odniosła sukces, osiągając dobre wyniki sprzedaży i zdobywając prestiżowe nagrody, w tym Apple Design Award.

To był dopiero początek. Anomaly 2, Anomaly Korea oraz kolejne nasze tytuły, powtórzyły sukces debiutu. Wzmogło to nasz apetyt i w 2012 zdecydowaliśmy się na większe przedsięwzięcie.

Praca zajęła dwa lata. Miało być więcej, lepiej, ale przede wszystkim ludzko. Marzyła nam się gra, która poruszy kilka strun. Coś, co skłoni do dyskusji i zostanie w głowie po wyłączeniu monitora. Krótko mówiąc – pozostawi ślad. Jesienią 2014 roku This War of Mine ujrzało światło dzienne – i dla nas nic już nie było takie jak przedtem.

Koszty produkcyjne zwróciły się w pierwszy weekend po premierze. Tytuł otrzymał ponad 100 nagród, a artykuły o nim ukazały się na łamach prasy na całym świecie, w tym w magazynach TIME, EDGE, czy Washington Post.

W chwili obecnej This War of Mine nadal świetnie się sprzedaje, będąc jedną z najbardziej docenionych gier niezależnych ostatniej dekady. Nasza kolejna gra Frostpunk okazała się być jeszcze większym sukcesem komercyjnym, zyskując przychylność krytyków w mediach branżowych i tych głównego nurtu. Połączenie sił 11 bit studios z ekipą Digital Sun Games zaowocowało wydaniem Moonlightera na komputery i konsole.

Obie gry – Frostpunk oraz Moonlighter – wspięły się na szczyt listy bestsellerów na Steamie. Z pewnością zostawiły swój ślad na świecie – czy to w postaci znakomitych recenzji, jakości dostarczonej rozrywki, czy wreszcie przemyśleń, które pozostają w głowie gracza, kiedy odejdzie od komputera po sesji z Frostpunkiem. Praca z twórcami Moonlightera była nie tylko olbrzymią frajdą, ale udowodniła, że nasz program wydawniczy dla twórców gier niezależnych działa sprawnie i wspólnie możemy wiele osiągnąć. Teraz czas na dostarczenie kolejnych świetnych gier!

Jest klawo, a to dopiero początek naszej historii